Matka Polka, milionerka

prezes_pgd_marzena_gradecka

Zarobiła 160 mln złotych i pojechała na Madagaskar… uczyć dzieci angielskiego – niesamowita historia polskiej biznesmenki.

Pierwszy mit, z jakim rozprawia się Marzena Gradecka dotyczy tego, że kobiet jest mało w biznesie, bo w pewnym etapie życia muszą wybrać albo kariera, albo rodzina i dzieci. – To nieprawda. Można pogodzić te dwie rzeczywistości – przekonuje. Opowiada jak z Krzysztofem Gradeckim wzięli ślub jeszcze podczas studiów – ona kończyła handel zagraniczny w Poznaniu, a on studiował na AWF-ie. Wkrótce potem miało przyjść na świat ich dziecko. Tyle że po studiach Krzysztof Gradecki został wcielony do wojska. Gradecka wspomina, że jeszcze w trakcie urlopu macierzyńskiego założyła własną firmę dziewiarską. – Sama i do tego opiekując się dzieckiem przygotowywała projekty ubrań. Miały być, tanie i niestandardowe – wspomina dodając, że jak to w PRL szybko doklejono jej łatkę “prywaciarza”.

- Pierwsze pieniądze zarobiłam w czasie studiów, sprzątając dom właścicielce szkoły językowej w Poznaniu. Fugi szorowałam z własnej inicjatywy szczoteczką do zębów. Inaczej nie chciały być takie jak powinny. Wynagrodzenie za dwa dni pracy było na tyle symboliczne i nie proporcjonalne do wkładu pracy, że nigdy więcej nie skorzystałam z pośrednictwa Spółdzielni Studenckiej , ani z tej formy zarobkowania – opowiada Gradecka.

- Ale tak na poważnie to pierwsze pieniądze zarabiałam w szkole podstawowej w Obornikach Śląskich, gdzie przez dwa lata samodzielnie prowadziłam szkolny sklepik. Odpowiadałam zarówno za zakupy jak i za sprzedaż. Miamlam zajęte wszystkie przerwy, ale godziwa marża pozwalała mi nie prosić rodziców o kieszonkowe – dodaje.

Później przyszły studia w Poznaniu. Była studentką Handlu Zagranicznego w Poznaniu. Posłuchała się rady właścicielki sprzątanego domu, że nie tak powinna zarabia. Skupiła się więc na wykorzystaniu dobrej znajomości języków obcych i tak trafiła na kurs pilotów wycieczek zagranicznych, gdzie poznała swojego męża Krzysztofa, studenta Turystyki i Rekreacji na AWF. Zarobione na sprzątaniu pieniądze uzupełniły jej bardzo skromną studencką kieszeń.

Dziś najczęściej można ją spotkać na którymś z pół golfowych w Wielkopolsce jak trenuje drive’y i paty. 51 lat, burza blond loków, elegancki i dopasowany strój golfowy, sama taszczy torbę z kijami. – Bawię się w golfa, jestem żoną golfisty a dwójka moich dzieci stawia pierwsze kroki w karierze również w golfie – mówi z uśmiechem.
Jak na zabawę idzie jej całkiem nieźle. Gradecka zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji Mid Amateur Golf Tour. Jak doszła do tego, co ma?

Biznes ma we krwi. Pochodzi z jednej z najstarszych rodzin kupieckich w Polsce. Jej prababka Michalina prowadziła sklep w Jazłowcu koło Tarnopola jeszcze pod zaborami. Wprawdzie Gradecka próbowała jeszcze swoich sił w edukacji – uczyła dzieci w szkole w Obornikach, ale szybko zrezygnowała z tego pomysłu

- Trafiłam naprawdę “doskonale”. Świeżo upieczona Pani Dyrektor zrobiła wszystko, abym wiedziała jedno – “Nigdy więcej nie będę miala szefa”. Dokładnie to po jakimś czasie oświadczyłam to mężowi. Mogę nawet hodować lub sprzedawać marchewkę, ale tylko na własny rachunek i oczywiście najchętniej z nim – mówi bizneswoman.

Małżeństwo zdecydowało, że zajmie się biznesem handlowym. Ona była już po pierwszych doświadczeniach w interesach, znała języki obce i miała handlowe wykształcenie. Tak w 1988 r. powstało przedsiębiorstwo Marzena Gradecka Import-Eksport Handel Hurtowy, a trzy lata później istniejąca do dziś dystrybucja drogeryjna Gradi.

W 1996 r. Gradeccy otworzyli pierwszy supermarket Eko, z którego wyrosła sieć ponad 300 sklepów. Tę część biznesu sprzedali rok temu amerykańskim inwestorom za 160 mln zł. Skoncentrowali się na sprzedaży hurtowej oraz rozwoju sieci sklepów franczyzowych.

Bizneswoman udziela się społecznie. W 1989 r. w pierwszych wolnych wyborach została radną w Obornikach Śląskich. Jak mówi trochę z braku innych zajęć, a po trosze z pobudek patriotycznych. Jej Fundacja Polskiego Handlu wspiera konkurencyjność polskich przedsiębiorców w obliczu dominacji branży przez zachodnie sieci handlowe oraz dyskonty.

W tym roku spędziła miesiąc na Madagaskarze, gdzie wraz z córką wspierała edukację młodzieży. Prywatnie mama czwórki dzieci. W wolnych chwilach podróżuje, jeździ na nartach i gra w golfa. W 2007 r. zdobyła tytuł mistrzyni Polski w golfie.

About these ads

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s