Lot nie dla biedaków

 

 

Pierwszy lot w styczniu 2013. Czy polscy milionerzy zajmą 16 miejsc w najbardziej luksusowym przedziale Dreamlinera – najnowocześniejszym samolocie w całej europejskiej flocie? Każdy z nich będzie musiał wyłożyć na to po 10 tys. zł., ale wystarczy, że na taki luksus zdecyduje się kilkunastu śmiałków – wtedy cały lot będzie już  opłacalny. Właśnie na to liczy  Marcin Piróg, prezes polskiego przewoźnika, który już zaciera ręce z myślą o polskich krezusach.

LOT przedstawił właśnie planowane daty pierwszych rejsów dalekodystansowych wykonywanych przez Dreamlinera. W pierwszą podróż za Atlantyk samolot uda się 16 stycznia 2013 roku do Chicago. Następny rejs będzie do Toronto 1 lutego 2013 roku. 2 dni później pasażerowie polecą najpiękniejszym dzieckiem Lotu do Nowego Jorku

Co najbogatsi dostaną za wspomniane 10 tysięcy? Wymarzony pakiet telewizyjny z dostępem do najnowszych hollywódzkich produkcji oraz kanałów informacyjnych – wszystko z własnego monitora. Do tego świeżo przygotowany posiłek z oryginalnego menu, a nie plastikowa papka, która kilka razy zakręciła się w mikrofalówce. Pasażer będzie miał również do dyspozycji komfortowy fotel, rozkładający się praktycznie w każdym kierunku, nielimitowane drinki i uśmiech seksownych stewardess. Ten ostatni punkt jest chyba największym wyróżnieniem dla podróżujących Dreamlinerem, bo LOT od lat znany był z najstarszej, żeby nie powiedzieć najbrzydszej, obsługi.

U polskiego przewoźnika zmiany dotkną wszystkich, bo przybycie Dreamlinerów to ostatnia szansa na wyrwanie klientów konkurencyjnej Lufthansie. Zanim Dreamliner ruszy w regularne loty, będzie paradował na lotniskach w Niemczech, Francji i Czechach. Tak jak piękna panna na wydaniu, polski przewoźnik zamierza kusić zagranicznych klientów. Cena biletu w klasie ekonomicznej Dreamlinera (w obie strony) na trasach do Nowego Jorku, Chicago i Toronto zaczyna się od 1999 zł, zaś do Pekinu od 2 299 zł.

Advertisements