Dla kogo bije Bestia?

Kilka miesięcy temu wynajął prawdziwą Bestię do rozbicia konkurencji. Tyson potrzebował niecałych 6 rund (czyt. miesięcy), by wprowadzić polskiego biznesmena na podium.

Jak podaje AC Nielsen Black Energy Drink, należący do koncernu Foodcare, został liderem rynku energetyków w Polsce (Red Bull, Tiger, Monster są daleko w tyle). Na rynku rozpętała się wojna. Pierwszy po nokaucie powstał Maspex, producent napoju energetycznego Tiger. – Black wygrał tylko dlatego, że sprzedawał swoje produkty w dyskontach po nieprawdopodobnie niskiej cenie – grzmi konkurencja. Cena może i była niska, ale kogo to obchodzi? ,,Czarny” jest liderem rynku z udziałami na poziomie 26,4 proc. pod względem liczby sprzedanych sztuk oraz 18 proc. pod względem wartości sprzedaży. Foodcare wyżywa się na konkurencji jak na worku treningowym – ostatni wynik zwiększył się o 5 punktów procentowych tylko w ciągu miesiąca. To pasjonujący przykład wojny rynkowej.

Prezes Foodcare Wiesław Włodarski (40. na liście najbogatszych “Wprost”) i prezes Maspexu Krzysztof Pawiński (50. na liście) pasują do siebie jak pięść do oka. Parę lat temu Maspex oskarżył Włodarskiego o podszywanie się pod ich markę kakao Deco Morreno. Włodarski przegrał sprawę w sądzie i musiał zapłacić 1 mln zł odszkodowania. Dwa lata temu znów spotkali się oko w oko. Szef Foodcare popadł w konflikt z Dariuszem Michalczewskim, twarzą reklamową napoju energetycznego Tiger. Do kogo poszedł polski bokser, żeby utrzeć nosa Włodarskiemu? Do Pawińskiego! Ten miał dalej produkować jego napój. Włodarski się wściekł, ale swoją złość przekuł we wspaniały pomysł marketingowy. – Kto jest najlepszym bokserem na świecie? – krzyczał na zebraniu Włodarski. – Mike Tyson! – chóralnie odpowiadali pracownicy. Przed oczami wyobraźni biznesmen widział jak Bestia masakruje Michalczewskiego na ringu. Dopiął swego nadając Tigerowi Włodarskiego nową nazwę – Black. Mimo sukcesu marketingowego Bestię do promocji mało znanej polskiej firmy nie było trudno namówić. Gwiazdor boksu już od lat ma przyszytą łatkę bankruta. Miliony z ringu zostawił w salonach bentleya i u prawników, którzy bronili go przed oskarżeniami pobitych kochanek. Po kopiejkę i car się schyli, a po rubla, nawet przyklęknie.

Advertisements