Ciemne piętro luksusu

 

cosmo

W łazienkach włoski marmur, w kuchni chromowana armatura, a z salonu widok na Pałac Kultury. Dla jednych synonim luksusu, dla innych szpanerskie gniazdko nowobogackich. Na dodatek budowane przez głównych uczestników dawnej afery Orlenu.

 

250 mieszkań na 44 piętrach w 160-metrowym wieżowcu w centrum Warszawy – tego nie zrobił jeszcze nikt – chwali się Michał Borowski, prezes firmy Tacit, budującej apartamentowiec Cosmopolitan Twarda 2/4. Na niedawnej konferencji prasowej delikatnie macał ostatnie piętra makiety wieżowca i z pasją opowiadał o postępach na placu budowy. Borowski ma teraz uśmiechniętą minę, jednak jeszcze niedawno, jako główny architekt Warszawy bębnił głośno palcami o stół na samą myśl o stawianiu tego typu budowli.- Szklane wieże w centrum tylko upodobnią Warszawę do nowych chińskich miast – rozpowiadał z rozgoryczeniem w wywiadach prasowych. Jednak nie tylko zmiana wizerunku prezesa Tacitu budzi kontrowersje na tym placu budowy. Jak się okazuje główny deweloper jest nadzorowany przez Grzegorza Jankilewicza i Sławomira Smołokowskiego. Pamiętacie tych panów? Lata temu obracali wirtualną ropą jako spółka J&S Energy, mając tym samym zagwarantować sobie monopol na dostawy surowca do polskich rafinerii. Co tym razem szykują nam w środku Warszawy?

W korpo-korku

,,Zamieszkaj w samym centrum stolicy, ale z dala od zgiełku i hałasu city” – brzmi rymowany slogan zachęcający do kupna mieszkań przy Twardej 2/4. Czy aby na pewno? Tuż pod wieżowcem od bladego świtu żyć nie dają robotnicy z budowy II linii metra. Posiedzą tam jeszcze trochę, bo termin oddania inwestycji oddala się z każdym miesiącem (aktualnie październik 2013). Gdyby tego było mało tuż pod ogrodzeniem Cosmpolitana tłoczą się pracownicy tutejszych korporacji, którzy dzień w dzień tłumnie wylewają się z budynku Warsaw Financial Centre położonym zaledwie kilkanaście metrów obok. Na łatwy i szybki dojazd też nie ma co liczyć. Pobliskie ulice są albo zamknięte z powodu prac przy budowie metra, albo zatłoczone luksusowymi taksówkami z pobliskiego hotelu Intercontinental. Do tego dochodzi kocioł na trójkącie uliczek łączących Dworzec Centralny, PKiN i CH Złote Tarasy. Może więc w środku Cosmopolitana deweloper zamierza ukoić zszargane nerwy mieszkańców?

Widok na ściemę

Nic podobnego. – To widok jest naszą największą atrakcją – mówią zgodnie osoby związane z Tacitem. Na Twardej 2/4 z wielkich atrakcji znajdziemy tylko fitness club z sauną i jacuzzi, czyli praktycznie standard każdego zamkniętego osiedla mieszkaniowego. Poza tym na samym dole wieżowca ma powstać galeria handlowa, która zapewne ściągnie tłumy wygłodniałych pracowników korporacji. Na Twardej uwiją sobie gniazdka w porze business-lunchu, a może nawet i wypiją drinka w casual Friday. Na szczęście został słynny widoczek na Pałac! Jednak chwilę! Okazuje się, że zaledwie mały procent mieszkań będzie mógł z niego skorzystać. Mieszkańcy pierwszych pięter będą mogli pomachać panu z kebabem albo babci z wnuczkiem w parku przy Pl. Grzybowskim Za takie wątpliwe widoki trzeba wyłożyć 20 tys. zł./m2. Im wyższe piętro, tym większa szansa na lepszą panoramę a tym samym większa cena za m2. Rośnie o 100 zł z każdą kondygnacją. Z 44 piętrami Cosmpolitana za podniebne widoki zapłacimy o 4,5 tys. zł więcej. Jednak nawet ci, których widok nie ściął z nóg, mogą zostać powaleni innym ciosem. Oko przykuwa wysoka estetyka wykończenia mieszkań.

Powiew prestiżu

Parkiet w 3 odmianach dębu – ciemnym, klasycznym i bielonym. Cena takiej podłogi? Ponad 100 zł/m2. W kuchni sprzęt AGD firmy Miele i chromowana armatura firmy Blanco. W łazience naturalny włoski marmur w pięciu odcieniach. Całe mieszkanie naszpikowane nowoczesną technologią – Home Management System. Dzięki niej mieszkańcy za pomocą smartfona albo tableta będą mogli sterować klimatyzacją, przełączać kanały TV albo przyciemnić światło w salonie. A do tego największy atut – w Cosmpolitanie będzie można otwierać okna. Na taką ,,fanaberię” nie mogą sobie pozwolić mieszkańcy konkurencyjnego apartamentowca Złota 44. Tam metr kwadratowy kosztuje ok. 28 tys. zł, widok na Pałac podobny, ale można go podziwiać tylko z wywieszonym językiem przy szybie. Dlaczego? Okna się nie otwierają, a świeżego powietrza w mieszkaniu brak.

Advertisements