Wielka strata dziewczyny Kulczyka

przetakiewicz PNB

Nie pomogła ani rekomendacja dyktatora mody z Chanel Karla Lagerfelda, ani renoma nazwiska Jana Kulczyka. Marzenia partnerki najbogatszego Polaka, Joanny Przetakiewicz o pierwszej luksusowej marce mody z Polski La Mania – skończyły się milionami złotych strat.

 Mając Jana Kulczyka u boku stać ją, żeby szastać pieniędzmi. Ale Joanna Przetakiewicz, chce na własny rachunek udowodnić, że jest świetnym przedsiębiorcą. Jak jej idzie?

– La Mania ma być pierwszą polska luksusową marką rozpoznawaną w Europie i na świecie – mówiła Przetakiewicz w kilku wywiadach. Póki, co słowa dotrzymuje. Kolekcja La Manii dostępna jest już w londyńskim Harrodsie, a niedługo pojawi się w Mediolanie w galerii Excelsior, gdzie swoje butiki mają najznamienitsze marki świata mody: Valentino, Marc Jacobs, czy Christian Louboutin. Teraz trwają gorączkowe przygotowania do pokazu najnowszej siódmej już kolekcji La Manii – zobaczymy go w Londynie. Czy tak jak w ubiegłym roku brytyjska edycja magazynu Vogue pochwali jej osiągnięcia tytułując ją “protegowaną Karla Lagerfelda”?

Ile kosztuje taki rozmach? Jako pierwsi dotarliśmy do sprawozdania finansowego spółki La Mania. Nie wygląda to dobrze. Zatrudnienie najlepszych, dostępnych na rynku projektantów, krojniczych i krawców – 1,5 mln zł. Zakup luksusowych materiałów włoskich, francuskich czy szwajcarskich manufaktur – 2,4 mln zł, a inne koszty otwarcia biznesu jak wynajem powierzchni handlowej, wyposażenie butików, usługi marketingowe to ponad 3,3 mln zł.

Wpływy ze sprzedaży produktów La Manii wyniosły 4,1 mln zł. Pierwsze półtora roku działania biznes Joanny Przetakiewicz zakończył więc stratą 6,1 mln złotych.

Obejrzyjcie dokładnie sprawozdanie. Złe wiadomości to także 11 mln złotych kredytu. Z dobrych, że marża na sprzedawanych ciuchach jest dość wysoka.

Moda to trudny biznes, gdzie nawet astronomiczne kwoty wydawane na promocję nie od razu przekładają się na zyski. Gdyby Joanna była zwykłą celebrytką, to tak jak zwykle moglibyśmy napisać, że za chwilę czeka ja klapa, licytacja komornika lub  narzekania wierzycieli (to a propos biznesów Marii Wałęsy i Marty Grycan). Można się domyślać, że skoro firma wciąż otwiera nowe salony, przygotowuje kolejną siódmą już kolekcję, to jej szefowie nie traktują przedsięwzięcia jak kosztownego hobby. To raczej inwestycja, w której rozmach musi kosztować.

Złośliwcy wytykają jej, że będąc partnerką życiową Jana Kulczyka, najbogatszego Polaka może sobie pozwolić na trwonienie pieniędzy, ale prawda jest taka, że Przetakiewicz i jej La Mania działają na własny rachunek. Bo zanim stała się znana już była „obrzydliwie bogata”. Jej pierwsza firma – założona w 1992 roku sieć gabinetów stomatologicznych Vita-Dent działa do dziś. Biznesmenka była też współwłaścicielką restauracji serwującej specjały kuchni bawarskiej. W 2008 roku sprzedała udziały – podobno z zyskiem. Wierzymy, że i tym razem da radę.

Poniżej wyciąg z Krajowego Rejestru Sądowego podsumowujący bilans zysków i strat La Mania Sp. z.o.o.

la mania - wyciąg  z KRS

4504565-joanna-przetakiewicz-w-st

Advertisements