Najbogatsze dziecko w Polsce

fot. Stowarzyszenie Inicjatywa Firmy Rodzinne

Mógł zrobić go swoim następcą albo sprezentować mu luksusowe auto. Jednak wtedy bałby spojrzeć się własnemu dziecku prosto w oczy. Piotr Voelkel, właściciel producenta mebli VOX, dokładnie 1 czerwca zrobił swojemu synowi prezent wyceniany na ponad 300 mln zł. Podarował mu własną firmę.  

Poznańska grupa VOX. Cztery spółki produkujące meble i elementy wykończenia domów. Wyposaża wnętrza mieszkań od podłogi po sam sufit. Z przychodami w wysokości 700 mln zł rocznie jest jedną z największych firm meblarskich w kraju. Ojciec jej sukcesu, Piotr Voelkel, zajmuje 71 miejsce na liście 100 najbogatszych Polaków tygodnika “Wprost”. Jego VOX jest wyceniany na 300 mln zł.

Zaczynał w 1979 r. roku od produkcji karniszy i zabawek na eksport do RFN. – Produkowałem je w malutkiej piwnicy jednego z poznańskich bloków. W połowie lat 80. była delikatna odwilż i mogłem postawić fabrykę. Ale ze względu na socjalistyczne prawo zatrudniałem zaledwie 20 osób. Dampex był typową firmą polonijną. Dopiero w 1989 r. mogłem rozwinąć skrzydła – wspomina. Wtedy właśnie stworzył VOX. Teraz ma 62 lata i chce, żeby  przedsiębiorstwo zachowało rodzinny charakter. To dlatego przekazał je synowi. – Mogłem dać mu pieniądze na własny biznes, mogłem go też zrobić moim zastępcą i przez lata patrzeć, jak narasta w nim frustracja. Widziałem, jak to wygląda u moich kolegów, i nie chciałem nam tego robić. Po latach życia w cieniu ojca pewnie miałby ochotę mnie udusić. Wybrałem więc trzeci scenariusz – mówił Voelkel senior

30-letni syn Piotr  już pod koniec liceum został wydelegowany do pracy w fabryce ojca, żeby poznał biznes od podszewki. Potem były studia na wydziale zarządzania i stopniowe sprawdzanie się w roli szefa. Na końcu sprawdzian: misja w Chinach. Miał samemu zorganizować sieć dostawców dla całej grupy Vox. Udało się. – Ufam mu, że sobie poradzi – zapewnia Voelkel. W firmie pracują także jego dwie córki. Mimo 62 lat na karku, Voelkel senior zachowuje wciąż wigor studenta, który za PRL-u organizował festiwale muzyczne i prowadził kluby studenckie. Dlatego nie w głowie mu emerytura na bujanym fotelu i drinki z palemką. Voelkel opuszcza Vox (choć zachowuje udziały), ale wchodzi w inną branżę – edukacyjną. Pierwsze kroki stawiał w niej w 1996 r., gdy założył w Poznaniu Wyższą Szkołę Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa.

Zrobił to tylko po to, żeby mieć kadrę do posiadanych przez siebie wówczas rozgłośni radiowych i dziennika. Ponad dekadę później, w 2008 r. zainwestował w udziały w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej i dzięki niemu uczelnia stała sią jedną z najlepszych niepublicznych placówek w Polsce. Oprócz Warszawy działa także w Sopocie, Wrocławiu, Poznaniu i Katowicach. To nie koniec – w Poznaniu Voelkel stworzył nowoczesną School of Form. Szkołę projektowania. Dotąd przedmioty użytkowe w Polsce zbyt często projektowali artyści, którzy częściej niż o potencjalnym kliencie myśleli o swoim ego. Voelkela to drażni. Dzieła artystów do muzeów, a projekty profesjonalnych designerów do sklepów – to jego dewiza. Będąc już od jakiegoś czasu aktywnym graczem na rynku szkolnictwa wyższego Voelkel zrozumiał, że edukacja w Polsce jest bardzo kiepska, a jakość kandydatów na studia woła o pomstę do nieba.

Da Vinci. Tak nazwał stworzoną przez siebie w Poznaniu podstawówkę, gimnazjum i liceum. Metody nauczania są tam
eksperymentalne – stawia się na indywidualne podejście do uczniów. Miesiąc nauki kosztuje nawet 1000 zł. – Rozwijamy talenty uczniów, a nie tłamsimy. Nie chcemy też, żeby brali udział w wyścigu szczurów, a żeby uczyli się współpracy. W nowoczesnej gospodarce współpraca jest najważniejsza – tłumaczy Voelkel. Ma ambitne plany: chce sieć szkół Da Vinci rozwinąć także na całe województwo wielkopolskie, a potem – na stolice poszczególnych województw. Celem nie są pieniądze. Voelkel przyznaje, że inwestowanie w prywatną edukację, głównie ze względu na niezdrową konkurencję ze strony dotowanej edukacji państwowej, nosi znamiona filantropii. W sumie na swoje inwestycje oświatowe wydał już grubo ponad 30 mln zł.

 

for. firmyrodzinne.pl/Stowarzyszenie Inicjatywa Firm Rodzinnych.

Advertisements