Adam Gessler straci dom

agessler

18 października komornik chce zlicytować dom Adama Gesslera, słynnego, ale zadłużonego po uszy restauratora. Czy po latach migania się od płacenia długów i rachunków restaurator zamieszka pod mostem albo na zapiecku w kuchni?

Piętrowy dom na warszawskim Żoliborzu kosztuje grubo ponad milion złotych. To jedno z nielicznych wartościowych aktywów rodziny. Lokale restauracyjne są przecież wynajęte, spółki zadłużone, a sam Gessler słynie z tego, że pożycza 5 dych od każdego z kim rozmawia. Restaurator przez lata blokował licytację, pisząc odwołania, wykorzystując kruczki prawne, a nawet ukradkiem przepisując nieruchomość na rodzinę.
Komornik Andrzej Kulągowski (ten sam, który położył reke na udziałach i zyskach restauracji U Fukiera Magdy Geissler) nie dał dłużej wodzić się za nos. Licytacja jest faktem. Przystąpi do niej samorząd Warszawy, który zamierza odzyskać swoje długi – około 30 mln zł czynszu za wynajem lokali, odsetki i inne należności.. Zapewne pojawi się też wielu innych „kibiców” zlicytowania jednego z najsprytniejszych lawirantów polskiego biznesu.

 

49 stron – tyle liczy historia długów i wyroków znanego warszawskiego restauratora Adama Gesslera. Taką opasłą publikację przygotował Mateusz Dallali, urzędnik warszawskiego Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami, który od kilku lat prowadzi własne śledztwo w sprawie długów Gesslera.
Wsród wierzycieli Adama Gesslera pojawiają się wielkie korporacje (PGNiG, Nestle, Bank Handlowy S.A.), prywatni przedsiębiorcy, instytucje kultury, a nawet spółdzielnie pracownicze. WSI Warszawska zatrudnia obecnie kilkudziesięciu niepełnosprawnych, którzy szyją odzież pracowniczą i ubrania ochronne. Kilka lat temu Gessler zlecił im wyprodukowanie szytych na miarę obrusów. Za zamówiony towar nigdy nie zapłacił, oszukując inwalidów na grubo ponad 7 tys. zł.
Nie przejął się również losem artystów z Filharmonii Pomorskiej im. Paderewskiego w Bydgoszczy. Kilka lat temu pożyczył z budynku zabytkowy fortepian marki Steinway&Sons. Pracownicy filharmonii byli tak zdesperowani, żeby odzyskać drogocenny instrument, więc postanowili dać ogłoszenie do lokalnej gazety. Treść brzmiała: – Filharmonia Pomorska OSTRZEGA potencjalnych nabywców przed kupnem od Spółki Domy Restauracyjne ,,Gessler” w Warszawie fortepianu firmy ,,Steinway&Sons” numer fabryczny 377592, rok produkcji 1962 stanowiącego własność Filharmonii”.
Niedawno nerwy puściły też hrabiemu Markowi Marii Andrzejowi Potockiemu, współwłaścicielowi Hotelu Europejskiego, który przedwczoraj wyrzucił z budynku pracowników Przekąsek-Zakąsek – legendarnej knajpy, należącej do Gesslera. Oficjalnym powodem jest kompleksowy i bardzo kosztowny remont, który ma uczynić z tego obiektu najbardziej luksusowy przybytek w stolicy. Ale nieoficjalnie wiadomo, że Gessler nie płacił również hrabiemu.

 

Dallali wraz z resztą wierzycieli i komornikiem na czele już od lat próbują dobrać się do majątku Gesslera. W jego kieszeniach nie znajdą jednak nawet centa, bo sprytny restaurator wie jak zrobić z siebie biedaka. Część interesów przepisał na brata albo syna, a niektórymi restauracjami zarządzają jego bogaci przyjaciele. Zdaniem Dallaliego tylko takie dżentelmeńskie umowy utrzymują Gesslera przy jakiejkolwiek gotówce.
Kilka miesięcy temu restauratorowi podał rękę kolejny bogaty kumpel. Dzięki Robertowi Suchockiemu, szermierzowi, zdobywcy Srebrnego Medalu na Igrzyskach Olimpijskich w Seulu, a obecnie właścicielowi firmy RS, montującej instalacje elektryczne, legendarne Przekąski-Zakąski dostały drugie życie. Od lutego w lokalu przy warszawskich Alejach Ujazdowskich trwa remont i meblowanie Przekąsek-bis, których otwarcie Gessler zapowiada na wrzesień tego roku. To będzie kolejny biznes sygnowany przez warszawskiego restauratora, a sterowany z tylnego siedzenia przez kolegę w interesach. Podobnie było z otwartą przed kilkoma miesiącami sopocką knajpą ,,U Kucharzy”. Na Monciaku przy nazwie lokalu przylepiono pomarszczoną podobiznę Gesslera, a tak naprawdę restauracja należy do konsula Seszeli. Wiesław Judycki, były chirurg dziecięcy w Trójmieście i prezes sopockiej firmy WAM Investments był również prezesem giełdowej spółki Kompap, która należała do Prokom Investments Ryszarda Krauzego. W 2006 r. Judycki otworzył w Gdańsku Konsulat Honorowy Seszeli i na terenie całej Polski reprezentuje dawną francuską kolonię w Afryce.

Na uniki Gesslera nie mogą już patrzeć warszawscy urzędnicy, którzy otwarcie nazywają restauratora oszustem i pariasem branży restauracyjnej. Jednak nawet na wieść o licytacji domu Gessler wzrusza ramionami. Ubrany w karmazynowy płaszcz, gustowny kapelusz i wzorzystą apaszkę dał się sfotografować przed swoim najnowszym lokalem na Al. Ujazdowskich. Na podjeździe do licytowanej posesji przy pl. Słonecznym stoi zaparkowane czarne Porsche. Ciekawe jakie nazwisko widnieje w dowodzie rejestracyjnym.

Dom Adama GessleraOgoszenie Filharmonii Pomorskiej

 

 

Advertisements