Solorz – rybka albo pipka

solorz

A jednak mieliśmy rację, pisząc kilka miesięcy temu o globalnym spisku przeciw Solorzowi. Rynkowa sytuacja właściciela telefonii komórkowej Plus jest niewesoła. Wciąż płaci ponad 100 mln zł raty miesięcznie za kredyt na kupno telekomunikacyjnej spółki Polkomtel, a już dwaj mocni rywale: Orange i T-Mobile skrzyknęli się żeby dopiec mu jeszcze bardziej.

Spółka Networks! to ich wspólne przedsięwzięcie do zarządzania sieciami nadajników telekomunikacyjnych. Faktycznie wybuduje w Polsce sieć szybkiego Internetu LTE, konkurującego z istniejącą już na rynku ofertą Plusa. Klasyczne dwóch na jednego…

Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej Magdalena Gaj ogłosiła niedawno wstępne warunki aukcji na rezerwację nowych częstotliwości telekomunikacyjnych z pasma 800 MHz (rozumianego jako częstotliwości z zakresu 791-816 MHz oraz 832-857 MHz). Tak naprawdę stawką gry jest budowa nowej sieci szybkiego Internetu mobilnego LTE.

Urząd pod płaszczykiem wspierania konkurencji tak sformułował warunki, że Plusowi przypaść może zaledwie jeden z pięciu bloków częstotliwości – 5MHz. Prezes Gaj stwierdza, że skoro Plus już ma swoje LTE, to nie potrzebuje nowego. Należy więc dać więcej możliwości innym firmom. Przymyka oko na to, że Orange i T-Mobile zbudują sieć wspólnie. Ponieważ zasiądą do aukcji jako niby-oddzielne, a zarazem nowe podmioty może im przypaść dwa razy po 10 MHz.

Więcej megaherców to większa prędkość i więcej klientów, którzy jednocześnie mogą korzystać z sieci LTE. W efekcie niemiecki T-Mobile i francuski Orange będą mogły zaoferować usługę o szybkości transmisji 160 Mbit/s podczas gdy Polkomtel będzie mógł zaoferować zaledwie 40 Mbit/s. Inna sprawa, że jeden blok 5 MHz będzie kosztował około 250 mln złotych.

Portfel Zygmunta Solorza-Żaka mocno nadszarpnęła transakcja kupna Plusa. Nie będzie mógł on w nieskończoność przebijać ofert konkurentów. Tymczasem pasmo 800MHz jest szczególnie ważne, ponieważ w jego oparciu można pokryć sygnałem duże, słabo zurbanizowane połacie kraju. Słowem: sięgać daleko i budować sieć niskim kosztem.

Solorz się wkurzył: – To nie w porządku, że polski urząd faworyzuje spółki z zagranicznym kapitałem. Ich współpraca wymierzona jest przeciw mnie – mówił w jednym z prasowych wywiadów jeszcze zanim ogłoszono wstępne zasady aukcji. Dodaje: “Urząd po raz kolejny w sposób sztuczny dzieli operatorów na bardziej i mniej uprzywilejowanych. W sposób oczywisty preferowany jest kapitał zagraniczny, w postaci firm T-Mobile i Orange, które poprzez wspólną spółkę Networks! użytkują zarówno infrastrukturę telekomunikacyjną jak i posiadane częstotliwości. Oczekuję, że w ostatecznych warunkach aukcji wyrównane zostaną szanse konkurowania zagranicznych podmiotów kontrolujących około 60 proc. rynku mobilnych usług telekomunikacyjnych z polską grupą Polkomtel-Midas”

“Stanowisko Polkomtela ma na celu wywarcie presji na organach administracji państwowej. T-Mobile nie chce żadnych przywilejów ani preferencji. Oczekujemy jasnych i przejrzystych zasad dla wszystkich podmiotów działających na polskim rynku telekomunikacyjnym” – cytat z riposty T-Mobile.

Przypomnijmy. Transakcja zakupu Polkomtela przez Zygmunta Solorza-Żaka została uznana na największą w Europie. Była też pierwszą w Polsce operacją bankową na tak dużą skalę. Solorz jako pierwszy dostrzegł potencjał LTE w Polsce i wywalił forsę na budowę sieci szybkiego Internetu.
Co o tym sądzicie? Polak wpakował nos tam gdzie nie powinien? Kupując komórkę, zastanówcie się komu oddajecie pieniądze.

Advertisements