Wszystkie fuchy Lecha

lech_walesa_francis_lapp_sunreef

Będzie opowiadał o walce o wolność, Solidarności i pokonywaniu komuny. Gdziekolwiek, komukolwiek, ale nie za darmo. Lech Wałęsa znalazł się w cennikach wielu firm oferujących wystąpienia znanych mówców na konferencjach i sympozjach. Uświetnienie imprezy jego osobą kosztuje 30-45 tys. euro. Podobną stawkę co Wałęsa bierze Jimmy Carter , były prezydent USA, czy szachowy mistrz świata Garri Kasparow – wynika z cennika Global Speakers Bureau.
Były prezydent Rzeczpospolitej wielokrotnie dawał do zrozumienia, że 4,3 tys. zł emerytury to mało w porównaniu do poziomu życia jaki prowadzi. Do tego musi zarabiać aby utrzymać liczną rodzinę. Od czasu, gdy nie jest już Prezydentem RP, już nie polityk, a biznesmen, który zarabia na swoim nazwisku… Po pierwsze jako gość honorowy komercyjnych imprez, w których bierze udział, po prostu musi mieć opłacony dojazd (dolot), hotel, obiad i rozrywki. To oczywiste. Ale nie jest już takie oczywiste, że za udział w niektórych z tych imprez Wałęsa bierze dodatkowe, wcale niemałe pieniądze.

Jako były stoczniowiec od roku jest związany ze stocznią… produkującą luksusowe katamarany. Wraz właścicielem Sunreef Yachts, francuskim biznesmenem Francisem Lappem zjechał już pół świata. Pił szampana na targach luksusu w Cannes, był jeszcze na Florydzie, teraz jest Meksyku, a wybiera się do Dubaju.
Co ciekawe on sam w sprawie swoich fuch jest szczery i wcale nie kryje motywów W 2007 r. wziął udział w obchodach urodzin supermarketu Carrefour. Dziennikarzom powiedział: – Oczywiście, że mi zapłacili. Za taki występ dostaję od dziesięciu do stu tysięcy euro. Ja zarabiam po parę milionów w ten sposób. Myśli pani, że za trzy tysiące złotych ja bym był w stanie żyć? – zgasił wtedy dziennikarkę.
– To dzięki mnie w Polsce jest McDonald’s. Starałem się o to od zawsze. Nigdy nie wziąłem za te starania ani złotówki. Może czas na jakąś zniżkę? – żartował Lech Wałęsa rok temu podczas obchodów 20-lecia sieci McDonald’s w Polsce. Uświetniał obchody swoją osobą. Siedział na honorowym miejscu obok ambasadora USA oraz szefa koncernu na cały świat. Został również zaproszony na otwarcie meczu w futbolu amerykańskim na Stadionie Narodowym. Wszędzie tam wygłaszał przemówienia głównie o tym, że gdyby nie on, to…

Advertisements