Solorz jak święty Mikołaj

ZYGMUNT SOLORZ-ZAK PORTRET

Za “zero złotych” daje nam sprzęt o wartości ponad 3 tys. zł. Wyjaśniamy skąd ta hojność mikołaja-miliardera.

Chyba nie było jeszcze Bożego Narodzenia aby tylu prezentów nie można było kupić za złotówkę, ewentualnie dostać “zero złotych”. Orange daje tablety za złotówkę, Play smartfony, z okazji świąt Chevrolet zainstaluje w nowokupionym aucie instalację LPG, a w jednej z kablówek moża sobie powiększyć zestaw kanałów telewizyjnych. Wszystkich jednak bije na głowę Zygmunt Solorz-Żak. Należący do miliardera Plus oferuje: smartfon, telewizor i dekoder z pakietem telewizji satelitarnej – za zero złotych.

Oszalał, że tak rozdaje? Nie. Akcja Plusa to jeszcze jeden dowód, na to, że na tym co za darmo można świetnie zarobić. W tym wypadku Solorz zarabia podwójnie, a nawet potrójnie.

Teoretycznie klient powinien się cieszyć. Według porównywarki cenowej Ceneo oferowany Samsung Galaxy Core kosztuje około 800 zł, a 40-calowy telewizor Samsung UE-40D5500 około 2300 zł. Z umowy wynika, że za urządzenia klient płaci 48 rat po 50 złotych. Płacąc w sumie 2400 zł klient zyskuje na promocji kilkaset złotych. Idę o zakład, że Plus oferując produkty swojego stałego partnera Samsunga tak naprawdę płaci za nie nie więcej niż 1500 zł, przy okazji czyszcząc mu magazyn z telewizorów nie mających dobrych opinii na rynku. Nie mogę oprzeć się pokusie, żeby nie dodać, że Zygmunt Solorz-Żak to prawdziwy gadżeciarz, noszący w kieszeniach garnituru zazwyczaj dwa, a nawet trzy Samsungi, nie-Apple, bo akurat urządzenia koreańskiego producenta współpracują z szybkim internetem LTE oferowanym przez Plusa.

Ważniejsze jednak, że Plus i Polsat wiąże ze sobą klienta na minimum 2 lata trwania umowy, w czasie której gwarantuje sobie stałą cenę jaką Kowalski i Nowak płacą za usługi telekomunikacyjne. Po dwóch latach do spłaty pozostają im raty za telefon i telewizor co dodatkowo motywuje ich do pozostania przy jednym rachunku z Plusa. Nie wspomnę o takich szczegółach oferty jak obowiązek korzystania z e-faktury (co obniża Plusowi koszty obsługi płatności), niski 1-gigowy limit internetu mobilnego po kórym firma znowu zarabia.

Wygląda więc na to że o ile dziś mikołaj-miliarder przychodzi do nas z workiem prezentów, to wkrótce sami obdarowani będą napełniać jego trzosik złotówkami. Marzeniem Solorza jest dostarczanie Polakom wszystkich domowych rozrywek i wielu innych mediów oraz usług za które można wystawić porządny rachunek. Już nie tylko telewizja Polsat z dekoderem, ale także serwisy filmowe z Ipla, walki bokserskie do obejrzenia za dodatkowe 20 zł w systemie pay per viev, internet LTE lub za pośrednictwem dekodera satelitarnego, rozmowy telefoniczne – bo przez każdy z domowników będzie miał komórkę Plusa. To nie wszystko, jeśli wspomniane urządzenia podepniemy do ładowarki, zasilaczy i kontaktów to będą ona mogły one czerpać prąd wyprodukowany w zespole elektrowni Pątnów-Adamów-Konin – kontrolowanym przez Solorza. Zaś rachunki za energię, raty za urządzenia zapłacimy w jego Invest Banku, który wkrótce ma przekształcić się w Plus Bank. Jedno jest pewne. Jeśli te plany się zmaterializują ciężko będzie przeżyć choć jeden dzień nie zasilając złotówką kieszeni jednego z najbogatszych Polaków.

Zachęcam też do lektury książki Chrisa Andersona “Za darmo. Przyszłość najbardziej radykalnej z cen”, która pokazuje kulisy ofert za złotówkę.

Czytaj także:

https://polskanabogato.pl/2013/03/22/solorz-kontra-reszta-swiata/

https://polskanabogato.pl/2013/04/05/solorz-uratowal-majatek-z-cypru/

Advertisements