Wstydliwe dziedzictwo Kulczyków

kulczyk henrykCo złego dziennikarz napisał Piotr Nisztor o Kulczyku, że przyjaciele chcieli wykupić prawa autorskie? Na ponad 20 stronach autor analizuje w książce relacje Henryka Kulczyka z SB. Cytuje treść meldunków z zachowanych w IPN akt bezpieki. Po spotkaniu z biznesmenem 14 lipca 1960 SB-ecy piszą tak: [Kulczyk] zadeklarował się iż na ile będzie miał możliwości to bardzo chętnie udzieli nam pomocy jednakże pod warunkiem, że nie będzie nigdzie figurował w ewidencji jako współpracownik i prócz osób, które z nim prowadziły rozmowy nikt więcej o tym nie będzie zorientowany. Nie chciałby pisać zobowiązań i ani również brać pieniędzy za złożone informacje.

Kiedy wkrotce potem Kulczyk chciał wyjechać w interesach do RFN przygotowano mu listę zadań. Między innymi polecono mu zebranie informacji o dr. Dąbrowski , biznesmenie polskiego pochodzenia mieszkającym w Niemczech Zachodnich.

Zachowane dokumenty SB wskazują , że Henryk Kulczyk wykonał zadanie i przekazał informacje, pisze Nisztor. Jako ilustracja w książce miał się znaleźć skan zobowiązania do współpracy z SB oraz skan ankiety personalnej.

Kulczyk miał też zdobywać informacje o niemieckim biznesmenie o nazwisku Locke, podejrzewanym przez Polaków o działania wywiadowcze. Dzięki jego informacjom o „szkodliwej działalności w handlu zagranicznym” zwolniono z pracy cztery osoby.

SB było jednak rozczarowane. Ppłk Nabiałek czterokrotnie spotykał się Kulczykiem seniorem i strofował, że jego możliwości są znaczenie większe. „Informuje nas tylko w sprawach, które nie naruszają jego interesów prywatnych” – cytat z notatki.

Obraz Henryka Kulczyka w aktach bezpieki relacjonowanych przez Nisztora nie jest jakoś szczególnie dyskredytujący. Cytowani przez autora oficerowie piszą, że odnieśli pewne sukcesy dzięki jego informacjom, a zarazem sam współpracownik jest mądry, sprytny, ale też dwulicowy. SB podejrzewała, że przy okazji Kulczyk robi swoje „machlojki”.
opisuje sprawę samochodu skoda Oktawia, należącego do Kulczyka, który miał być wymieniony na… uwaga… tysiąc kobiałek grzybów, przez pracownika Bazy Eksportowej Przedsiębiorstwa Las w Rzepinie.

W 1978 roku oficerowie podejrzewali, że Kulczyk współpracuje z zachodnioniemieckim wywiadem, zdekonspirował swoją współpracę z SB, a nawet próbował rozpracowywać pracowników polskich placówek dyplomatycznych.

Advertisements