Polak potrafi: Zarobić na rozbitym Porsche

porsche

Zaczynał od ściągania rozbitków Porsche, a dziś jest jednym z największych w Europie dealerów używanych części tej marki. O Tomaszu Napieralskim i jego firmie Teile zrobiło się głośno kiedy bohaterowie motoryzacyjnego show z kanału National Geographic szukali w Google kogoś kto za dobrą cenę odkupi wrak Porsche 911. Co podpowiedziała wyszukiwarka? Że jeden z największych handlarzy w Europie to Polak z Zielonej Góry. W jego firmie odbudowano kilkanascie tysięcy wraków.

Przed kamerami National Geographic zapłacił pan 4 tys. euro w gotówce za kupę złomu, totalnie rozprute Porsche, karoserię bez silnika. Opłacało się?

Gdyby to nie był program pewnie bardziej bym się targował. (śmiech) A tak potraktowałem to trochę jak wydatek reklamowy. To co zostało wydobyte z wraku zostanie sprzedane za około 6 tys. euro.

Co w tym wszystkim chodzi, jak ze złomu robi się biznes?
Zdarzają się przypadki, że wartość rozbitego auta, a właściwie części jakie po nim zostają, np. jakiegoś klasyka, jest zbliżona do ceny nowego z salonu. Wiele samochodów Porsche warte jest aktualnie więcej niż ich cena zakupu. Są to zazwyczaj samochody z limitowanych lub krótkich serii. Przykładem może być auto moich marzeń: Porsche 911 model jubileuszowy z okazji 30-lecia 911. Cena nowego w salonie to około 140.000 marek niemieckich (około 70.000 euro). Aktualne ceny takiego samochodu w Niemczech zaczynają się od około 50.000 (przebieg około 200.000 km). Za taką 911 z przebiegiem około 70 tys. km trzeba zapłacić około 70 tys. euro. Z kolei samochody z bardzo małym przebiegiem warte są ponad 100 tys. euro!

Ile czasu zajęłoby Panu skompletowanie części karoserii do 911?

W naszych magazynach w Polsce i w Niemczech posiadamy kilkadziesiąt tysięcy części. Pozostałe części sprowadzamy z Niemiec zazwyczaj z dnia na dzień, co umożliwia nam przygotowanie nawet kilkudziesięciu lub kilkuset części do jednego samochodu w ciągu 2-3 dni.

Policzył Pan ile samochodów Porsche zostało odbudowanych z części zakupionych w pańskiej firmie?
Co najmniej kilkanaście tysięcy

Jaka jest skala biznesu? To prawda, że jesteście wśród z największych w Europie takich handlowców?
Zajmujemy się sprzedażą oryginalnych akcesoriów oraz części nowych i używanych do Porsche (głownie od 90 r. do współcześnie produkowanych Porsche) i prawdopodobnie mamy (poprzez nasze firmy w Polsce i w Niemczech) największą sprzedaż wśród firm niezależnych od Porsche. Dla nas konkurencją są oficjalne salony Porsche Centrum, wiele mniejszych firm i osób prywatnie sprzedających części. Pomimo że jesteśmy mocnym graczem na rynku europejskim, to nasz udział w tym mocno rozproszonym rynku nie jest aż taki duży i nasuwa mi się wniosek, że perspektywy są kuszące. Ilość samochodów Porsche wzrasta z roku na rok, dochodzą kolejne modele, co jest dla nas dużym wyzwaniem.

Polska czy zagranica?
Nasz polski rynek charakteryzuje się dużą zmiennością. Pomimo, że jeździ w Polsce coraz więcej samochodów Porsche nie jest to jednoznaczne ze wzrostami sprzedaży części. Zwłaszcza do samochodów powypadkowych, które to stanowiły lwią część naszej sprzedaży. Od początku działalności sprzedawaliśmy części za granicę, głównie do Niemiec, trochę do Austrii i Czech.Ze względu na korzystną lokalizację Zielonej Góry te rynki będą dla nas najważniejsze. Jednak sprzedaż do innych państw Europy oraz poza kontynent rośnie. Części Porsche dostarczyliśmy nawet do Australii, Nowej Zelandii, USA i Kanady, Chin, Japon, Malezji oraz do kilku państw afrykańskich.

Przeczytałem, że działa Pan również na terenie Niemiec. Niemcy też odbudowują swoje rozbite auta? Firma Teile.com w Niemczech funkcjonuje już od 2011 roku. To był dobrze przemyślany projekt. Można powiedzieć, że pomimo różnych trudności “skazany na sukces”. Warunki do prowadzenia biznesu są korzystniejsze w Niemczech. Niestety… będę szczery do bólu: w Polsce tańsza jest tylko “siła robocza”. Dla mnie najważniejsze są: hale magazynowe tańsze o około 75proc. niż w Zielonej Górze, niższy o około 90 proc. podatek od nieruchomości, łatwiejszy import/eksport, niższy podatek VAT (19 proc. w Niemczech, a 23 proc. w Polsce). Poprzez otwarcie firmy w Niemczech pozyskaliśmy elitarnych klientów: znanych sportowców, właścicieli i dyrektorów oraz kadrę menadżerską wielkich i dużych firm z całego świata.

napieralski

Odbudowa zamiast kupna nowego auta? To chyba koszmar Ferdynanda Porsche. Jakie ma Pan relacje z autoryzowanymi salonami? Tolerują, współpracują, skupuje pan od nich rozbite auta?
Relacje z polskimi i zagranicznymi Porsche Centrum oceniam jako dobre, ale proszę samemu zapytać (śmiech) Zarówno my jak i salony Porsche mają wielu klientów i dużą konkurencję innych, małych firm więc myślę że w dzisiejszych czasach
każdy skupiony jest na swojej pracy. Często odkupujemy wiele części żywanych i nowych (np. pozostałości, martwe stany magazynowe), oraz samochody od polskich i zagranicznych salonów Porsche, coraz częściej spoza Europy, z coraz to bardziej zaskakujących zakątków świata.

Czym się Pan zajmował wcześniej i jak to się stało, że zajął się Pan takim biznesem?
Pierwsze kroki w biznesie stawiałem w trudnej branży komputerowej, dzięki temu zdobyłem doświadczenie w handlu. Kilkanaście lat temu sprowadzałem do Polski uszkodzone samochody, m.in. kilka Porsche i zauważyłem że nie ma w Polsce firmy zajmującej się używanymi częściami. Gdy zacząłem skupować i sprzedawać części do Porsche to wiele osób pukało się w głowę: “po co komu części do Porsche?” Wydawało mi się, że to bardzo niszowe zajęcie przynajmniej do czasu większej popularności marki w Polsce.

Kiedy zorientował się Pan, że Teile będzie dużym i znaczącym na rynku biznesem?Przełomową chwilą był na nas z pewnością lawinowy import uszkodzonych aut z USA w “epoce taniego dolara” czyli okolicach 2008 roku. W ten sam spośób czynniki zewnętrzne takie jak kursy walut oraz przepisy importowe (m. in. wysoka akcyza) spowodowały również spadek importu. Dzisiaj mamy wiele zapytań i zamówień, ale zdarzają się klienci zadający pytania typu: “no niech mi Pan nie mówi, że codziennie sprzedajecie części do Porsche”.

Advertisements