Jak tygodnik Polityka uciekał przed podatkami

polityka podatki kolaż

Dziennikarze tygodnika ,,Polityka”, którzy tak zajadle atakowali polskich przedsiębiorców za ucieczkę do rajów podatkowych sami postanowili uwolnić się od fiskusa. Gdy kryzys uderzył w wydawców prasy Spółdzielnia Pracy Polityka przemianowała się na spółkę komandytowo- akcyjną. Lewicowi obłudnicy nie zapłacili prawie miliona złotych podatku dochodowego.

“Którędy do raju”, “Kraje-raje podatkowe”, “Nie żal mi Cypryjczyków” to tylko niektóre z tekstów tygodnika ,,Polityka”, które krytykowały przedsiębiorców za nawet zgodne z prawem unikanie płacenia wysokich podatków. Jacek Żakowski krytykował nawet tych polskich biznesmenów, którzy tworzyli spółki komandytowo-akcyjne, chcąc zachować więcej zysku w firmie. Na przykład gdy zysk jest inwestowany w firmę, nie pobiera się podatku. Na antenie TOK FM grzmiał, że ci ,,okradający własne państwa” podatkowi uciekinierzy muszą płacić takie same daniny jak reszta obywateli.

Nie wspomnę ile epitetów spadło na Jerzego Lubiańca i Marka Piechockiego za przeniesienie znaków towarowych marek Reserverd i innych należących do LPP do krajów o niższych podatkach. Jeszcze w styczniu 2014 r. atakował ich dziennikarz gospodarczy Adam Grzeszak, pisząc, że straty dla budżetu polskiego państwa wyniosą 100 mln złotych.

Tymczasem Jerzy Baczyński redaktor naczelny i zarazem szef spółdzielni wydającej tygodnik załamywał ręce nad spadkami sprzedaży i myślał, jak tu oszczędzić trochę pieniędzy. W ciągu kilku lat dochody ,,Polityki” spadły o 20 mln złotych, tygodnik ,,Forum” zaczął przynosić straty (-300 tys. zł). Jak wielu przedsiębiorców, doszedł do wniosku, że po zwolnieniach, obcięciu płac, oszczędzi również na płaconych podatkach.

21 listopada 2012 roku Jerzy Baczyński i przedstawiciele autorów takich jak Janina Paradowska, Joanna Solska, Daniel Passent, Zdzisław Pietrasik i Wiesław Władyka spotkali się w kancelarii notarialnej, aby zmienić formę działalności ze spółdzielni na “bardziej przyjazną” spółkę komandytowo-akcyjną. Jakie to niesie ze sobą korzyści podatkowe przeczytacie na specjalistycznym blogu.

Zadziałało. Polityka jako spółdzielnia miała w 2012 roku 51 mln przychodów ze sprzedaży, 2,7 mln zysku brutto z działalności gospodarczej i zapłaciła od tego 1,057 mln złotych podatku dochodowego. W 2013 roku już jako spółka komandytowa wykazała 46 mln zł przychodów, 2,1 mln zł zysku i okrągłe zero podatku dochodowego. Porównajcie rubryki sprawozdania finansowego – po prawej spółdzielnia i dane z 2012 roku, po lewej Polityka Sp zo.o. SKA i “zerowy podatek” za 2013 rok.

Po lewej kolumna finansowych danych SKA po prawej Spółdzielni Pracy Polityka. Obie formy formy różni  kwestia płaconych podatków.

Takich numerów nie robi nikt na rynku prasowym. ,,Newsweek”, wydawany przez Ringier Axel Springer Polska czyli spółkę z o.o. płaci CIT jak za zboże. Wydawca ,,Wprost” to spółka akcyjna, po rozliczeniu strat finansowych z poprzedniego okresu też płaci podatek dochodowy. A dziennikarze ,,Polityki”… W aktach spółki znajduje się uchwała o wypłaceniu zaliczkowej dywidendy 80 groszy na udział. Dla tych bardziej znaczących udziałowców uzbiera się kilka czy kilkanaście tysięcy – zapewne również (tu już nie znam dokładnie szczegółów) korzystnie opodatkowanej premii.

Jacek Żakowski, dziennikarz ,,Polityki” o optymalizacji podatkowej:

Przez lata pozwalaliśmy, żeby nasze rządy tolerowały system gigantycznego oszustwa uwalniającego bogatych od podatków i przerzucającego koszt utrzymania państwa na uboższą resztę. Nawet kiedy po wybuchu kryzysu stało się już jasne, że takie oszustwa są jedną z jego przyczyn, i kiedy otwarcie przyznali to przywódcy największych gospodarek, godziliśmy się jako obywatele, by ten system trwał. Musimy być przykładnie ukarani, nawet jeżeli możemy mieć poczucie, że byliśmy oszukiwani, że manipulowali nami cwaniacy wmawiający nam, że tak właśnie ma być.

,,Życie jest jak pudełko czekoladek i nigdy nie wiesz jaki będzie smak kolejnego cukierka” – mawiał Forrest Gump. W tym przypadku gorzki. Obłudników spotkał ten sam los, co przedsiębiorców, których krytykowali. W roku podatkowym 2014 rząd postanowił ograniczyć przywileje podatkowe spółek komandytowo-akcyjnych, pobierając podatek, więc jak by to powiedział Jacek Żakowski także i oni przestaną ,,okradać własne państwo”.