Gdzie jest basen w hotelu Westin? Zadanie dla Małgorzaty Rozenek i Piekielnego Hotelu

west

Amerykańska sieć hoteli gorsza od polskich nieudaczników branży? Najzwyczajniej w świecie sfałszowali sobie 5. gwiazdkę. Kiedy przyszło do urzędowej kontroli standardu, zamiast basenu kąpielowego, zaprezentowali zbiornik z marketu budowlanego.

W Piekielnym Hotelu, nowym show TVN z udziałem Małgorzaty Rozenek, gwiazda wyżywa się głównie na właścicielach niewielkich obiektów hotelowych. Takich, którzy dopiero uczą się zasad branży, albo zwyczajnie są leniwi i niechlujni. Widzimy więc tam niewysprzątane pokoje, obsikane materace, nieuprzejmą obsługę. Tymczasem gdyby wysłać Perfekcyjną Panią od hoteli, do którejś z obecnych w Polsce międzynarodowych sieciówek, i tam znalazłaby ładne kwiatki.

Hotel Westin z dumą zaliczający się do elity pięciogwiazdkowców tak naprawdę powinien stracić jedną, a nawet dwie gwiazdki. Wszystko przez basen, który jest obowiązkowym wyposażeniem takich hoteli, a Westin go nie ma. Kategoria hotelowa czy liczba gwiazdek zależą od wyposażenia i standardu usług hotelowych. Pięciogwiazdkowce to naprawdę elita: jednoosobowy pokój musi mieć minimum 14 mkw (nie licząc przedpokoju), ciepłe napoje dostępne przez całą dobę (nie chodzi o kawę z automatu), kuchnię otwartą przez 18 godzin dziennie, do tego klimatyzacja, internet, zadaszone wejście i osobna droga dla bagażu. Przydzielaniem kategorii zajmuje się specjalna komisja Urzędu Marszałkowskiego.

Jak doszło do tego,  że przedstawiciele komisji kategoryzacyjnej przeoczyli obiekt, mający liczyć minimum kilkanaście metrów długości? Była menedżerka zdradza zabawne szczegóły: – Komisja wizytowała hotel kolejno odhaczając obowiązkowe wyposażenie. Kiedy doszło do basenu zaprowadziliśmy ich do jednego z pomieszczeń na dolnych kondygnacjach. Stał tam obłożony płytkami największy dostępny basen z marketu budowlanego. Przedstawiliśmy to komisji, jako takie tymczasowe rozwiązanie. I nie wiem jak, ale klepnięto nam tę piątą gwiazdkę – opowiada rozmówczyni Polski na Bogato.rozenek

Zgodnie ze starą polską zasadą, że najbardziej trwałe są prowizorki, basen w Westinie nigdy nie powstał. A komisja kategoryzacyjna Marszałka Mazowsza Adama Struzika zdaje się nie przeprowadzać zbyt często śledztw w zakresie standardu. Rozporządzenie o kategoryzacji hoteli w punkcie 46. wymienia obowiązkowe wyposażenie hoteli 4- i 5-gwiazdkowych. To zespół odnowy biologicznej z sauną, siłownią, solarium, a także masaże i co najmniej dwie usługi rekreacyjne oraz co najważniejsze: basen kąpielowy. Swoje pływalnie – niekiedy bardzo dyskretne – posiadają inne 5-gwiazdkowce: Hilton, Intercontinental, Hyatt, a nawet znajdujący się naprzeciwko Westinu, hotel Radisson Blue.

Menedżerowie Westin mają więc niezły zgryz, żeby zamaskować braki w ofercie. Na stronach Westinu przeczytacie, że za 300 zł będą was przez godzinę masować gorącymi kamieniami. Zachwalany jest masaż biznesowy: ,,pomaga zredukować napięcie i dyskomfort spowodowany bólem mięśni po całym dniu pracy”. Jest też jeden z najlepiej wyposażonych fitnessów w stolicy. Najszybsze windy. Niestety basenu kąpielowego ni widu, ni słychu.

To dziwne, że hotel, którego budowa kosztowała prawie 80 mln euro bawi się w partyzanta. Należy przecież do notowanej na giełdzie w Nowym Jorku hotelarskiej korporacji Starwood, mającej rocznie ponad 600 mln dolarów zysku. Wypadałoby, aby ktoś kopnął się do stolicy Polski i fundnął tu basen jak się patrzy. Inaczej każdy z tysięcy gości może zakwestionować rachunek, twierdząc, że tak naprawdę spał w zaledwie trzygwiazdkowej ,,norze”.

Advertisements