Widziałeś w Warszawie nastolatka w Rolls Royce? Nie ukradł tacie kluczyków

rolls polska

Polscy milionerzy też mają gest i fantazję. Jeden z biznesmenów za pomoc w prowadzeniu firmy kupił 18-letniemu synowi Rollsa. Chłopak nie miał jeszcze prawa jazdy. Jak zaczął od takiej limuzyny to co jeszcze ciekawego czego go czeka w motoryzacyjnym życiu?

– No i słuchaj do salonu Roll Royce przychodzi babeczka i pokazuje różowe paznokcie i mówi: o takiego bym chciała mieć. Różowy jak różowy, ale fabryka i tak staje na głowie żeby ten i odcień idealnie przenieść na paletę 44 tys. kolorów jakimi można pomalować Phantoma – opowiada Frank Tiemannm, szefo komunikacji luksusowej marki na Europę. – Podobno kiedyś firma protestowała przeciwko takim udziwnieniom, ale teraz liczy sie personalizacja. Jak Chińczyk zamówi sobie czerwonego Rollsa w gwiazdki jak na państwowej fladze to też dostanie – śmieje się.

Dla takich klientów-indywidualistów Rolls Royce stworzył specjalną aplikację. Widziałeś ładną rzecz? Możesz ją sfotografować, a producent skopiuje kolor na maskę. Na przykład Phantom w kolorze moich ulubionych butów Vaude wygląda tak

Desktop79

– E… A nie macie takich historii z Polski? – marudziłem.
– Ja nie wiem, spytaj braci Fus – odparł Frank.

Przyznaję, że kameralna impreza w salonie marki przy ulicy Ostrobramskiej w Warszawie miała akurat jakiś godzinny poślizg. Piliśmy kawę, był czas żeby porozmawiać z jedynymi sprzedawcami luksusowej marki w naszej biedniejszej części Europy. – Hmm. Historia, Ciekawa historia, bo ja wiem – Tomasz Fus jakoś nie chciał się zwierzać. Na co drugi z braci, Piotr szturcha go i mówi: – Weź powiedz o tym chłopaku. Tym nastolatku.

I oto historia dowodząca, że ludzie mają nie tylko pieniądze ale też gest i fantazję. Wiosną tego roku do salonu Rolls Royce Warszawie zgłosił się nietypowy klient. Oświadczył, że chce kupić Phantoma Coupe. “Nie dla siebie. Syn pomaga mi firmie. Niech ma w nagrodę” – miał oświadczyć klient.
To nie wszystko. Bo okazało się, że obdarowana osoba nie miała jeszcze prawa jazdy. Sprzedawcy ucieszyli się: – Ojcu tak się spodobało auto, że chyba będzie jeszcze jedno zamówienie – mówi jeden z braci

Kto, komu, gdzie, za ile, to oczywiście tajemnica handlowa. Udało nam się tylko dowiedzieć, że trop wiedzie do jednego z mazowieckich miasteczek z zamkiem. Historia przeczy temu co zazwyczaj ludzie sądzą o autach Rolls Royce – że jeżdżą nimi tylko nobliwi biznesmeni zatrudniający szoferów w czapkach.
– Wręcz przeciwnie w naszym regionie mamy wielu młodych klientów. Z globalnych badań marki wynika, że większość współczesnych właścicieli osobiście kieruje swoimi autami – mówi Piotr Fus. Okazuje się, że jeśli ktoś kupuje Rollsa w Polsce zazwyczaj ma gest oprócz ceny detalicznej wydaje jeszcze kilkaset tysięcy na personalizację auta. Nazwa firmy inkrustowana w drewnie deski rozdzielczej. Firmowe barwy i inicjały na fotelach oraz tapicerce. Niedawno było głośno o tym, że nad  Wisłę zawitał Mark Couts – słynny malarz z fabryki w Goddwood. Wpadł na jeden dzień aby dwójce klientów marki namalować odręcznie linię tzw. coachline. Dla producenta to świetny biznes bo takie spersonalizowane auto prezesa trudno sprzedać na rynku wtórnym, więc jak się mu znudzi to fabryki przyjdzie kolejne zamówienie. Tutaj znajdziecie test aut marki na polskich drogach.

Ciekawa jest też historia samej rodziny Fusów. Sprzedaż luksusowych samochodów zajął się senior rodu. Auto Fus to największy w Polsce dealer samochodów BMW. Sprzedaje więcej niż jakakolwiek inne nawet korporacyjne przedstawicielstwo marki typu Bavaria Motors albo Inchcape z 7 tys.sprzedanych nowych aut, ponad 2 tys. wyjechało z ich garażu. Do tego to najdroższe auta, często w w słynnej wersji M. Do niedawna zajmowali także sprzedażą luksusowych śmigłowców, a w salonie przy ulicy Ostrobramskiej działało lądowisko dla maszyn. Kiedy brytyjską markę przejęli Niemcy z grupy BMW od razu wiedzieli komu powierzyć serwis i sprzedaż w Europie Środkowo-Wschodniej. Fusowie znają większość bohaterów listy najbogatszych Polaków. Pisaliśmy niedawno czym jeżdżą najbardziej znani milionerzy.

Advertisements