Krytykowały ją gwiazdy TVN, dziś wygrała gwiazdkę Michelin

michalinaZapewne nie wiecie kim jest ta filigranowa blondynka po prawej, z zapałem siekająca cebulę. To Michalina Smorszczewska, w 2012 roku uczestniczka pierwszej edycji show Masterchef w telewizji TVN. Restauracja Senses w Warszawie, której jest obecnie właścicielką, właśnie otrzymała gwiazdkę w prestiżowym przewodniku kulinarnym Michelin.

– Ta, która oddała fartucha pozdrawia – zażartowała na Facebooku Smorszczewska, uradowana z wiadomości o nagrodzie. Ten mały prztyczek w nos dotyczy Michela Morana i Magdy Gessler. Te dwie gwiazdy patelni i rondla TVN również prowadzą w Warszawie restauracje. Niestety, na razie nie znajdują takiego uznania wśród światowej sławy recenzentów Michelin. W tegorocznej edycji Bistro de Paris Morana otrzymało rekomendację konkursu, podobnie restauracje U Fukiera i AleGloria należące do Magdy Gessler. Tymczasem gwiazdka to jak wiadomo znak jakości przyznawany najlepszym lokalom na całym świecie. W Polsce tym wyróżnieniem może poszczycić się tylko jedna restauracja – Atelier Amaro – prowadzona przez Wojciecha Modesta Amaro (prawdziwe nazwisko Basiura).

Teraz najlepsze. Przypomnijmy, że już w trzecim odcinku show Masterchef Moran skrytykował młodą dziewczynę za to, że zagubiła w potrawie ,,smak głównego bohatera”. ,,Umarł przed końcem filmu. Gdzie on jest?” – krytykował danie z jaj i cebuli. Przy nabzdyczonej minie Magdy Gessler, Moran wyrecytował swoje słynne ,,oddasz fartucha”, co zakończyło udział w show ambitnej bohaterki. Ze zwieszoną głową, ale bez łez, zdjęła fartuch (możecie to obejrzeć na YouTube). Już wtedy prowadziła popularną w Warszawie kawiarnię i naleśnikarnię. Na szczęście nie zraziła się do biznesu. Wręcz przeciwnie, los dopomógł jej w rozwinięciu skrzydeł.

Michalina została żoną znanego menedżera Cezarego Smorszczewskiego, byłego wiceprezesa Alior Banku, członka zarządu Orlenu. Dziś jest giełdowym inwestorem, zarządza funduszem inwestycyjnym. Wygląda na to, że ten nie tylko poznał się na pasji i talencie partnerki, ale też z przyjemnością pomógł jej stworzyć restaurację marzeń. Co ciekawe już w pierwszym roku istnienia, niemal z marszu, Senses otrzymała maksymalną liczbę punktów dostępną dla debiutującego lokalu. Sensacja? W garach Senses miesza nie kto inny, jak Andrea Camastra były pracownik Amaro, cichy współautor sukcesu jego restauracji.

Chcąc dobrze przygotować udka z gęsi, piekł je w niskiej temperaturze przez 12 godzin, potem wędził i przyprawiał – co pokazuje poziom pasji kucharza. Senses również nie oferuje stałej karty menu, a autorskie dania zmieniają się wraz z dostępnością sezonowych produktów. Co ciekawe, to co ląduje na talerzu: mięso danieli, świniodzików, drób oraz wiele warzyw i owoców pochodzi z własnej ekologiczną hodowli. Menu degustacyjne składa się z 3, 7 oraz 10 dań. Może to być coś prostego jak kanapka z pasztetem albo bardziej eksperymentalnego: kozi ser z burakiem, truskawkami i kaszą gryczaną – owoc doświadczeń i badań smakowych, prowadzonych przez szefa kuchni wraz z zespołem.

Poczytajcie komentarze o Senses na Facebooku. Przyznana dziś gwiazdka jest tylko potwierdzeniem niesamowitego uporu 29-letniej biznesmenki. Nie poznali się na niej amatorzy z TVN, ale dla profesjonalistów jest wystarczająco dobra. Amaro już nie jesteś jedyny. Masz mocnego konkurenta!Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 09-03-2016 221024

Advertisements