Kiedyś wyglądali jak Janusze biznesu, dzisiaj mają miliardy

Odkopaliśmy dla was stare zdjęcia najbogatszych Polaków, żeby pokazać jak zmieniał się ich wizerunek: z bazarowych prywaciarzy na wymuskanych biznesmenów.

Kolorowy krawat ze spinką, ulizana grzywka i obowiązkowy wąs – po tym w latach 90. można było poznać najbogatszego Polaka. Dzisiaj biznesmen z takim wizerunkiem bardziej pasowałby do sprzedawcy z bazaru albo handlarza na giełdzie w Słomczynie.

sol.jpg

Wtedy największe wąsy miał oczywiście najbogatszy. Zygmunt Solorz – Żak – dzisiaj drugi najzamożniejszy Polak – pod koniec lat 90. wskoczył przebojem do pierwszej 10. najbogatszych ludzi kraju. Ile dawalibyście mu lat na tym zdjęciu? Wąs w połączeniu z podsiwiałą czupryną z przedziałkiem robi z niego 60-latka, a na tej fotografii Solorz-Żak był ledwo co po czterdziestce.

klus.jpg

Najbardziej włochatego wąsa miał Roman Kluska. Wtedy 10. najbogatszy Polak. Twórca i właściciel Optimusa. Przeczołgany przez polską skarbówkę dzisiaj na liście utrzymuje się nadal, ale już bardziej na tych końcowych, a nie początkowych miejscach.
stok

W gronie najbogatszych Polaków znalazł się też jeden buntownik, który swojego zarostu nie zgolił do dziś. To Henryk Stokłosa. Były senator i potentat rolny mimo wszystkich przygód z wymiarem sprawiedliwości, które przeżył (a miał przecież 21 zarzutów), na liście razem ze swoim wąsem jest od zawsze. Chociaż może nie już tak czarnym jak kiedyś.

świt

No ale są też takie przypadki najbogatszych, którzy pozbyli się wąsa i wypadli z listy. Mariusz Świtalski, który dał Polakom Żabkę, Biedronkę i Eurocasha jeszcze w latach 90. wyglądał jak muszkieter. Bujna czupryna, bujny wąs i ten przenikliwy wzrok. Na liście utrzymywał się całe długie lata aż ostatecznie rok temu z niej wypadł.

czarn.jpg

Najbardziej niewinny wąsik miał Leszek Czarnecki. Twórca Getinu nosił pod nosem starannie przystrzyżone dwa czarne paski. Coś we włoskim stylu. No i ta wymodelowana fryzura z nonszalancko opadającymi kosmykami grzywki. Jak z żurnala.

soł.jpg

Z grubej rury uderzył za to Michał Sołowow. Dzisiaj w piątce najbogatszych, pod koniec lat 90. na 24. miejscu zestawienia. Owalna twarz, drugi podbródek i kawał wącha nie pasował do biznesmena z podwójnym tytułem europejskiego wicemistrza w rajdach samochodowych. Sołowow na tym zdjęciu miał 36 lat. Dzisiaj ma 54 i wygląda dużo młodziej.

kul

Na liście nie mogło oczywiście zabraknąć Kulczyka. Ten oprócz wąsów poszedł jeszcze w brodę. Na Janusza biznesu więc nie wygląda. Ale ktoś w redakcji ,,Wprost” i tak zrobił za nas robotę. W wydaniu listy z 1992 r., kiedy Kulczyk pojawił się na niej po raz pierwszy, zajmując 22. miejsce ktoś zmienił mu imię z Jan na Janusz. I tak i Kulczyk trafił do naszego grona Januszy biznesu.

IMAG1210

No ale są też przypadku miliarderów, którzy wyglądem zatrzymali się w czasie. Tak jest w przypadku Zbigniewa Niemczyckiego, najbogatszego Polaka lat 90., dzisiaj nadal występującego w czołówce listy. Dalej bez wąsa, bez brody, za to siwych włosów może trochę więcej.

IMAG1212

Pasją Niemczyckiego od zawsze było latanie. Sam prywatnie zaraz po Henryku Stokłosie jest właścicielem największej prywatnej floty powietrznej w Polsce. A poznajecie kto towarzyszy mu przy sterach? Ten młody chłopak to Michał Niemczycki. Prywatnie mąż Anny Czartoryskiej. Jako para często goszczą na plotkarskich portalach. Zawodowo, biznesmen, który rozkręca produkcję luksusowej wody mineralnej spod marki ,,Voda”.

Advertisements