Poznajcie szewca, który robi buty ze złotym pyłem

desktop107

Kiedy Deichmann sprzedaje swoje buty o jakości  ,,do chodzenia na rękach”. Kiedy CCC rozpoczęła import z Indii i Bangladeszu, bo chińskie trzewiki okazują się za drogie i za dobre, a marki Wojasa i Lasockiego sprowadzono do roli tylko o klasę lepszych ,,badziewiaków”, pojawił się ten pan. Otworzył salon w Warszawie, gdzie sprzedaje buty pokryte lakierem ze złotym pyłem.

I nie jest to żaden zakład z szyciem na indywidualne zamówienie, pełna kolekcja, pełna rozmiarówka i około 1600 produkowanych par  butów… dziennie. Co przy cenie np. 2300 zł za najdroższy model Gold należy uznać za niezły wynik. Te buty nie są produkowane na magazyn, ale sprzedawane w 40 krajach na pięciu kontynentach. Dlaczego tak daleko – a bo Polska to królestwo ,,badziewiaków”. Tutaj szewc, mający potrzebę tworzenia piękna, dostarczania produktów najwyższej jakości, nie zdzierży ani pacierza w starciu z CCC, Deichmanami, a nawet, uznawanymi za lepsze, polskimi markami. Ale temu panu jeszcze się chce.szewc-zlote-butyWymyśliłem je jako klasyczne buty Derby może o nietuzinkowym charakterze, ale proste w formie. Model wykonywany ręcznie z najlepszej jakościowo bydlęcej skóry z dbałością o najdrobniejsze szczegóły. Efekt głębokiej czerni, przyciągającej wzrok złotymi refleksami, uzyskałem, powlekając skórę lakierem z drobinkami złotego pyłu. Galwanizowany łańcuch w kolorze dymionego niklu ozdabia ręcznie wykonaną, włoską, skórzaną podeszwę ze skórzanym otokiem. Kompozycję dopełniają złote rogowe oczka, a miękkie, cielęce podszewki zapewniają najwyższy komfort użytkowania – mówi o złotych butach mistrz szewski z firmy Stanisława Konopki w Kalwarii Zebrzydowskiej.

Obok wielkich  korporacji handlowych oraz sprawnych importerów towaru z Dalekiego Wschodu, ta średniej wielkości firma udowodniła, że potrafi zarabiać miliony. Tyle że na jakości, a nie z ,,potaniania produkcji”. Dokładniej Krzysztof Konopka i jego rodzina co roku sprzedaje buty za 39 mln złotych, zadowalając się całkiem przyzwoitym zyskiem rzędu 4,5 mln zł.dsc_7551Wśród produktów mają oczywiście buty za niecałe 300 złotych, ale to, co najbardziej ich kręci, to tradycyjnie produkty klasy de luxe. A może gdyby zamknąć oczy na współczesną masówkę, to prostu zwyczajnie dobre buty.  – Nasza firma to prawdziwie polska marka z tradycjami. Sukces zawdzięczamy pracowitości i przywiązaniu do jakości. Skupienie firmy w rękach rodzinnych i lokalizacja całej produkcji na terenie kraju jest gwarancją dbałości o szczegóły i polskiego pochodzenia – przekonuje Krzysztof Konopka, prezes Cohnpolu.

Historia rozpoczęła się w 1978 roku, kiedy w Stanisławiu Dolnym, założyciel marki, Henryk Konopka, otworzył swój pierwszy warsztat – Rzemieślniczy Zakład Szewski. W tym czasie w zakładzie pracowało 2-3 pracowników oraz uczniowie, uczący się sztuki ręcznego wyrobu obuwia. Lata 90. przyniosły im szybki i dynamiczny rozwój. Nazwa Conhpol została zarejestrowana w 1991 roku i od tej pory miała być synonimem znakomitej jakości, gwarantowanej przez szlifowane przez lata umiejętności polskich szewców. Obdarzona zaufaniem klientów firma, mogła sobie pozwolić na rozbudowę zakładu produkcyjnego, modernizację parku maszynowego i wprowadzenie nowych rozwiązań technologicznych. Zyskała też najważniejszego klienta w historii- Karola Wojtyłę, który zostając papieżem pozostał wierny lokalnej marce i papieskie trzewiki zamawiał właśnie u szewców z Kalwarii Zebrzydowskiej.

Kolejne lata przyniosły szewcom  wzrosty sprzedaży, a razem z nimi uruchomienie dwóch nowych linii produkcyjnych oraz innowacyjnego zakładu produkcyjnego w Stanisławiu Górnym. – Z sukcesami zdobywamy kolejne rynki zagraniczne. Można nas spotkać na największych, międzynarodowych targach obuwniczych, m.in. w Niemczech, Włoszech, Rosji, Ukrainie, Kanadzie. W tej chwili mocno pracujemy nad tym, żeby w Polsce również było o nas głośno. Cieszę się, że mimo wszystko przetrwała tradycja polskiego przemysłu obuwniczego oraz zagłębia rzemieślniczego, jakim są okolice Kalwarii Zebrzydowskiej i Wadowic – dodaje szef firmy.

Jej produkty znajdziecie w sklepach internetowych i zaledwie sześciu salonach firmowych. Od kilku miesięcy najbardziej elitarną kolekcję Gold sprzedaje w warszawskim domu handlowym Vitkac. A na Światowych Dniach Młodzieży wręczyli swoje buty papieżowi – tym razem skromnemu Franciszkowi. Oczywiście, że nie były to te ze złotym pyłem, lecz wykonane ze standardowych materiałów, stosowanych w dostępnych modelach. Dokładnie takie.dwie-pary-butow-3

Advertisements