Kulczykowie pokazali jak powinno się karać polityków za głupie wypowiedzi

“Nie żyje, taka jest wersja oficjalna, Jan Kulczyk. Przyszłość pokaże, czy w tej sprawie nie ma jeszcze jakiegoś drugiego dna.” – to słowa Jarosława Gowina, wicepremiera, ministra nauki i szkolnictwa wyższego wypowiedziane  w progranie publicystycznym  TVP w maju 2016 roku.

Nie tylko publicznie wątpił, że Kulczyk nie żyje, a na cmentarzu zakopano pustą trumnę. To jeszcze powiedział o nim “Imperia wielu innych postkomunistycznych bonzów”. Owszem, Jan Kulczyk najbogatszy Polak był postacią kontrowersyjną, ale publiczne powątpiewanie w jego śmierć. Sugerowanie przez poważnego polityka, iż wcale nie umarł, ale siedzi gdzieś z drinkiem pod palemką jest, zwyczajnie po ludzku, krzywdzące dla rodziny. Dominika i Sebastian Kulczykowie odpowiedzili pozwem. Gowin zdecydował się zawrzeć ugodę i dziś przeprasza. To powienien być standard karania polityków za ich głupie słowa.

Codziennie o 8.59 rano Jarosław Gowin wrzuca na Facebooka film, w którym przeprasza za swoje nieodpowiedzialne wypowiedzi w stosunku do Jana Kulczyka.

https://www.facebook.com/plugins/post.php?href=https%3A%2F%2Fwww.facebook.com%2FGowinJaroslaw%2Fposts%2F1155724164481223&width=500

Mniejsza jednak o Kulczyków. Pomyślcie, gdyby tak każda kretyńska wypowiedż polityka kończyła się pismem prawnika i zmuszczeniem do odszczekania nieprawdy. Przecież codziennie politycy, zarówno prawej jak i lewej strony, parlamentu rzucają słowa na wiatr. Bełkot Antoniego Macierewicza w sprawie “zamachu w Smoleńsku” i “broni elektromagnetycznej”. “Pucz w Sejmie”, który dostrzegł jedynie Jarosław Kaczyński i jego otoczenie. “Zmowa przedsiebiorców”, którzy powstrzymują się od zarabiania i nie inwestują w Polsce.

Wyobraźcie sobie, że codziennie autorzy tego bełkotu muszą przepraszać obywateli. Za to, że sączą jad, podsycaja polsko-polską wojnę, zarażają nienawiścią kolejne grupy społeczne, skłócajac je. Że straszą warszawskich wykształciuchów bojówkami górników – że zacytuję Piotra Dudę o “nakrywaniu czapką” protestujacych pod sejmem w sprawie łamania prawa podczas uchwalania ustaw.

Nagle obudzilibyśmy się w kraju o kilka stopni mądrzejszym. Dla Jarosława Gowina należą się słowa uznania, że przyznał się do błędu. Kara jest dotkliwa i adekwatna.

Advertisements